Menu

Osobiste uwagi

Osobiste uwagi o tym, co się dzieje

Obrona prezydenta, czyli Andrzeju, łap!

tomaszsiemoniak

W Polsce nie zdobywa uznania metoda prezydenta Dudy nawiązywania kontaktu z prezydentem Trumpem. Odrzucony w awansach o wizytę w Białym Domu czyha na Donalda Trumpa przy windach i na korytarzach. Uzyskaną fotkę wrzuca od razu do sieci jako rzekome spotkanie w sprawach współpracy wojskowej. Wprawdzie druga strona nie odnotowuje oficjalnie takiego spotkania, nie ma to jednak większego znaczenia.
W normalnym świecie uznalibyśmy, że prezydent Duda przekracza granice śmieszności i uchybia majestatowi. Ale przy prezydencie Trumpie wszystko jest inne. Publicznie ogłasza, że bardziej ufa Putinowi niż własnym służbom specjalnym. Z okrzykiem "Melanio, łap!" rzuca na konferencji prasowej piłkę do żony. Nazywa UE wrogiem USA.
Sztab prezydenta Dudy wobec tego stylu Trumpa wypracował nową strategię działania. Zaskakiwania obecnością w różnych miejscach. Wzorem jest tu film "Różowa Pantera" i asystujący inspektorowi Clouseau Japończyk Kato. Miał zadanie ciągłego zaskakiwania szefa. Wyskakiwał na niego z szaf i lodówek. Ale przy okazji budował uznanie u inspektora.
Ekipa prezydenta Dudy nie ma pomysłu co robić z USA i NATO na bieżącym ostrym zakręcie historii. Sojusznicy pamiętają o szalonym ministrze obrony (mistrale za dolara), o katastrofalnej sytuacji w armii, zahamowanej modernizacji. O tym, że wbrew oficjalnej propagandzie Polska nie wydaje 2% PKB na obronę (bo zabiera z tej podziałki na samoloty VIP, oddaje setki mln do MSWiA). Polska nie zgłasza też żadnych istotnych inicjatyw w NATO. Rząd PiS odpuścił też presję na USA w sprawie budowy tarczy antyrakietowej w Redzikowie, tak naprawdę najbardziej "stałej" obecności amerykańskiej w Polsce. Miała być gotowa w 2018, bez reakcji polskiej strony przesunięto terminy na bliżej nieokreśloną przyszłość.
Więc gdy się nie ma żadnych kart w ręku strategia organizowania przez prezydenta Dudę pułapek na korytarzu wydaje się sensowna. Nie śmiejmy się więc z prezydenta, który poświęca swoją powagę dla dobra kraju.
Może za którymś razem prezydent Trump rzuci do niego piłkę z okrzykiem "Andrzeju, łap!"?

© Osobiste uwagi
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci