Menu

Osobiste uwagi

Osobiste uwagi o tym, co się dzieje

Ile wytrzyma kolejny szef Sztabu Generalnego?

tomaszsiemoniak

Nowo powołany szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego generał dywizji Rajmund Andrzejczak to dobry i doświadczony oficer. Sam powołałem go w 2012 roku na dowódcę brygady. Ale to już trzeci szef Sztabu Generalnego powoływany przez obecnego prezydenta w ciągu nieco ponad 2 lat. Odchodzący ze stanowiska w trakcie kadencji generał Leszek Surawski zaledwie 4 miesiące temu na wniosek ministra Błaszczaka i decyzją prezydenta Dudy otrzymał awans do stopnia czterogwiazdkowego generała. Co takiego się zdarzyło, że teraz odchodzi? Dlaczego za rządów PiS szefowie Sztabu Generalnego są w stanie wytrzymać najwyżej niecałe 1,5 roku? Odpowiedź tkwi w relacjach z prezydentem i ministrem obrony. Uczciwi wojskowi nie są w stanie współpracować z przełożonymi, którzy notorycznie nie dotrzymują słowa.

Zderzy się z tym szybko gen.Andrzejczak. Skoro 3 dni temu objął inne stanowisko (zastępcy szefa Sztabu Generalnego), to znaczy, że nową funkcję obejmuje z kompletnego zaskoczenia. W normalnych armiach oficerowie długo przygotowują się do nowych ról, inaczej mamy chaos. Tu wszystko dzieje się kompletnie z marszu.

Gen. Andrzejczak jako dowódca pokazał się z najlepszej strony, brak mu natomiast doświadczenia na poziomie strategicznym, w NATO, MON lub Sztabie Generalnym. Sam sztab został dosłownie zmasakrowany kadrowo przez Macierewicza, więc to jego zaplecze będzie słabe.

Przed gen.Andrzejczakiem piekielnie trudne zadanie. Jak chronić zdolności obronne Polski i pozycję w NATO przed destrukcją powodowaną przez oböz rządzący? Z chwiejnym i niedojrzałym do swej roli prezydentem, aktualnym kompletnie biernym ministrem obrony trzymającym się daleko od wojska i wciąż funkcjonującym w MON Macierewiczem? Z zahamowaną modernizacją, paraliżem przemysłu obronnego i kosztownymi propagandowymi potworkami po Macierewiczu w postaci "obrony terytorialnej"? Z bezwartościowymi wojskowymi służbami specjalnymi, które stały się jedynie luksusowym azylem dla sierot po Macierewiczu?

Ale największym wyzwaniem dla nowego "pierwszego żołnierza" będzie kwestia, którą poruszył w niedawnym wywiadzie jego poprzednik generał Mieczysław Gocuł. Mundialowy zgiełk przykrył dramatyczny fragment wywiadu o tym, że gen.Gocuł odszedł, aby nigdy nie stanąć przeciwko rodakom. Tę obawę uzasadniały polecenia wydawane przez Macierewicza dotyczące przygotowania planów przejęcia przez wojsko łączności w określonej sytuacji. Na szefie Sztabu Generalnego spocznie więc także odpowiedzialność za rolę wojska w systemie państwowym, szczególnie wobec ludzi PiS, dla których nadużywanie władzy i łamanie konstytucji jest codziennością.

Wreszcie niejasne jest jak ukształtuje się system kierowania i dowodzenia Siłami Zbrojnymi. Zmiany personalne powinny nastąpić po decyzjach co i jak. Dziś potęgują niepewność w wojsku.

Z pewnością opinia publiczna będzie uważnie śledzić to, co będzie się dziać w wojsku bardzo ciężko doświadczonym szkodnictwem i niegodziwościami Macierewicza.

Ile wytrzyma kolejny szef Sztabu Generalnego?

© Osobiste uwagi
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci